Jak Ci tam?

Dobrze. Jest w porządku. Nie narzekam, a przynajmniej staram się, dziękuję. Bywa lepiej, bywa gorzej. No wiesz, styczeń to nie był łatwy miesiąc. Przeprowadzki, wyjazdy, sporo kasy poszło na różne rzeczy, na Święta i tak dalej. Już prawie się urządziliśmy, kilku drobiazgów nam brakuje, ale będzie dobrze. Może w lutym, albo w marcu kupimy łóżka. Stół już mamy, wiesz? I krzesła do niego, obite skórą. Tak, chyba prawdziwą, a jak nie to dobrą imitacją. Nie, no co Ty, pewnie, że używane. Szkoda pieniędzy na nowe, i tak się zniszczą. Kanapę też mamy, wygodna, duża. I kilka innych mebli też się udało zdobyć. Kuchnia już prawie urządzona. Sztućce, talerze, garnki, wszystko jest. Praca? No pracowałam przez chwilę, ale brakło zleceń i mnie zwolnili. Może jeszcze coś będą kiedyś mieć. Nie, stare firmy nadal coś przysyłają, ale dużo tego nie ma. Większość zleceń jest w nocy, wiesz, różnica czasu między nami trochę przeszkadza. Na stałe? Nie wiem, może kiedyś. Nie jest łatwo o pracę teraz, wbrew pozorom. Tak, język znam. Tak, mamy jakichś znajomych, ale oni nie szukają pracowników. Tak, może ich znajomi, albo znajomi znajomych, ale takich jak ja jest wielu. Nie, do szkoły nie idę. Przebranżowić? No mogę, w końcu to nie pierwszy raz. Nie, nie pójdę na studia. Za drogo. Sama się pouczę, może wystarczy. A jak nie? To trudno, znajdę coś innego. Dzisiaj na przykład umówiłam się na rozmowę na jutro. Ubezpieczenia. Nie, jakaś praca w biurze ubezpieczeniowym. Inna opcja to w magazynie. Biblioteka? Znaleźli kogoś innego. Tak, do biura próbuję, ale wezmę co będzie. Co robię w domu? A co można robić w domu? No właśnie. Nie, nie siedzę cały dzień. Pomagam, wolontariat w szkole u Córki. Tak, rozmawiam z ludźmi. Tak, poznaję ich. Nie, nie siedzę sama, poznaję ludzi. Tak, wychodzę. Tak, po zakupy też. Samochodem jeździmy, bo daleko. No nie bardzo daleko, ale nie dojdziesz. Nie ma chodnika. No normalnie nie ma chodnika, to nie dojdziesz. No nie ma, jest ulica, autostrada, więc nie ma chodnika. No może się da osiedlem, ale nikt tak nie robi. Każdy ma samochód i dojeżdża. Z psem? Do parku na trawnik. No taki psi park, trawnik jest, kilka przeszkód i tam się psy bawią. Nie, nie mamy psa. Skąd wiem? Na osiedlu mamy, codziennie go mijam to widzę. Tak, koło basenu i placu zabaw. Tak, dwa, ale zamknięte jeszcze, bo zimno. Latem będzie można popływać. Dzisiaj? Jakieś 20 stopni. Celsjusza. Nie, dla nich jest 65-70 stopni. No dziwna taka, ale taką mają. Nie, mają własny system, w stopach i calach. No stopach, jakieś 30 cm. Można się przyzwyczaić, choć wolę centymetry. Inne? Wagę mają inną, w funtach. No dziwni są, ale tak mają. Córka? Przyzwyczaiła się, tak. Nie, nie tęskni za dawną szkołą. Już zapomniała chyba. Za kuzynem tęskni, jak zawsze. W szkole? Dobrze, chyba dobrze. No skąd mam wiedzieć, przecież sama tam jest, nie chodzę z nią. Nie, nie wypytuję nauczycielki, ma inne rzeczy na głowie niż opowiadać mi codziennie co robi moja córka w szkole. Na świetlicę, tam się bawi z dzieciakami. Jakichś ma, ale nie przychodzą do nas do domu. Wracają późno do domów rozsianych po całym mieście, nie bardzo mają czas żeby po szkole jechać do kolegów. Ma zajęcia. Chodzi na yogę i do zespołu. Tak, będzie koncert, tak jak ostatnio. W maju chyba. No nie wiem dokładnie, bo jeszcze nie ustalili. Tak, nakręcę i wrzucę. Tak, tęsknimy. Mąż? W pracy, a gdzie ma być? Pracuje, inaczej by nas tu nie było. Zarabia. Wystarczająco. Tak, dajemy sobie radę. Tak, bywa ciężej, ale nie jest źle. Tak, podoba mu się. Nie wiem czy zostaniemy, to zależy od wielu czynników. Nie wiem, zobaczymy. Na razie raczej nie będziemy się starać o obywatelstwo. Nie potrzebujemy, mamy polskie. Nie wiem kiedy przyjedziemy. Zobaczymy jak z pracą. Tak, tą której jeszcze nie mam. Wakacje? Córka będzie miała, my niekoniecznie. Co zrobię? Nie wiem jeszcze. Może na obóz wyślemy, albo do Polski do babć. Ktoś z nią poleci i wróci.W maju, do sierpnia. Tak, jest inaczej, w sierpniu zaczynają. Gorąco, upalne lato na południu Stanów. Ochłodzić? Klimatyzacja jest, mamy lód w lodówce, baseny na osiedlu.Przetrwaliśmy jedno, przetrwamy następne, nie będzie źle. Dobrze będzie. Hałas? To suszarka, pranie robię. Tak, wypożyczyliśmy. Można. Nie jest drogo, taniej niż kupno. Tak, zmywarkę też mamy. Odkurzacz. Internet, w końcu jakoś się komunikujemy. Tak, dajemy sobie radę, nie martw się. Będzie dobrze, jest dobrze. Tak, tak.

A co u Ciebie?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s